Copyright 2021 John Alex i Piotr Jankowski

piotr@johnalex.pl +48 509 774 360

i... quo vadis?

John Alex: Piotr, na miłość boską, gdzie byłeś tyle czasu?
Piotr: Aaach, John Alex - dużo się działo. No bo wiesz, najpierw długo wyczekiwana przerwa świąteczna połączona z feriami. Dzieciaki nie mogły się wprost doczekać, kiedy przełączą okno z Teams'ów na Discorda i Steam'a i zaczną "aktywne" ferie... choć w sumie, lekcje też im nie przeszkadzają przełączać okna podczas matmy czy polskiego. No więc właśnie to - a co dla dorosłych? Daliśmy sobie wszyscy czas na zadumę, refleksję, oddech związany ze Świętami, a następnie świętowanie Nowego Roku!
John Alex: Ciekawe to co piszesz, choć nie wiem co to Discord...
Piotr: Nie ważne, John Alex - taki komunikator dla graczy komputerowych. Niestety nic związanego z polskim czy matematyką... Niestety... Zmora rodziców.
John Alex: No a jak świętowałeś Piotr, ten Nowy Rok?
Piotr: Warto zrobić coś pierwszy raz, prawda? Mieliśmy zaproszenie by pobawić się na "domówce" - do 7 rano oczywiście, wg rozkazów, ale wiesz co wybraliśmy? Prosecco + łózko + piżama + TV... niesamowite przeżycie. Bo pierwszy raz. Fajnie. Ale nigdy więcej:)
John Alex: Było tak źle?
Piotr: Nieee, było fantastycznie i zdecydowanie tego potrzebowaliśmy w tym momencie, ale wolimy jednak być w większym towarzystwie, potańczyć, porozmawiać, pośmiać się z innymi, z przyjaciółmi, brakowało nam ich bardzo...
John Alex: Zrozumiałe... no, ale jakby nie było, spróbowaliście nowego! Brawo:) A co jeszcze?
Piotr: Co jeszcze... Przez ostatnie 3 miesiące tyle się działo. Najważniejsze, to że Leo (moja Jedyna), uruchomiła z sukcesem swoje mikro-studio treningu personalnego z technologią EMS (elektrostymulacja mięśni). Trochę jej w tym pomagałem, ciągle pomagam, a ponieważ miało być PREMIUM, wymagało to dopieszczenia każdego elementu. I jest! Działa! Mamy Klientów, wychodzą zadowoleni, bardzo fajne uczucie. Ale najważniejsze, że Ona jest szczęśliwa - bo to Jej i bo to dla Niej!
John Alex: Niesamowite i piękne, bardzo fajnie, że to robicie! A możecie funkcjonować w czasie COVID?
Piotr: Tak, bo to nie siłownia czy fitness. Trening personalny nie jest objęty lockdownem, dlatego, że umawiasz się na konkretną godzinę, jesteś tylko Ty i trener, 20 minut, 1 raz w tygodniu. Minimalne ryzyko przy zachowaniu wszystkich tych, no wiesz - reżimów sanitarnych... Zobacz do czego doszliśmy: przerwa.studio
John Alex: A no to świetnie, gratuluję Wam! Wygląda pięknie - i strona, i Studio!
Piotr: Dziękujemy! A oprócz tego? Coaching, coaching i coaching! Pracuję z Klientami, czuję się z tym świetnie, Oni też! Złapałem bakcyla, to nowa ścieżka, ale tak wiele z zarządzania, czy przywództwa zespołów możesz zaczerpnąć do coachingu, choć tak bardzo jest on inny od "zwykłego zarządzania". Ciężko to opisać, ale mimo diametralnych różnic w podejściu, wiele z własnego doświadczenia mi bardzo pomaga...
John Alex: Rzeczywiście, sporo tego było w ostatnim czasie Piotr, ale słyszę, że tylko pozytywnie!
Piotr: Tak, pozytywnie, z pełnią energii. Choć nie morsowałem:)
John Alex: Oj, nie bądź złośliwy... taki sarkazm nie uchodzi. Sam biegałeś, grałeś w kosza i wrzucałeś zdjęcia...
Piotr: Na spokojnie John Alex. Najważniejsze to nie tylko zauważać sarkazm, ale i śmiać się gdy wycelowany jest w Ciebie i zachować do tego dystans. Może wtedy nie nazywałoby się to sarkazmem, a żartem...? W każdym razie, kiedy ja wrzucałem, też się śmiano, ale tak przyjaźnie - a ja razem z nimi. Kiedy ja to robię, to zawsze przyjacielsko:)
Z tym morsowaniem jednak coś jest, choć ja osobiście podziwiam i trochę mnie ten pomysł korci, to efekt zalania Internetu "nowymi morsami" jest rzeczywiście imponujący. Myślę jednak, że wiem dlaczego morsowanie stało się memem. Są ludzie, którzy zrobili to pierwszy raz w tym roku i część z nich w przekazie nie tyle informowali, ale jednak wywoływali u innych podświadomie presję, czy poczucie winy, że Ci nie morsują... w podtekście, w tonie... tego nikt nie lubi, a więc w Internecie TO = MEM.
John Alex: Ciekawa teoria...
Piotr: Lubię się nad takimi sprawami społecznymi zastanawiać, spojrzeć inaczej, zadać pytanie "Dlaczego?". Ale morsujących lubię, mam wielu znajomych i przyjaciół którzy to robią... i nieustannie podziwiam:)
John Alex: Wspaniale... A wiesz, mnie też naszła refleksja.
Piotr: Tak? Strzelaj, ja już sporo się natłumaczyłem i naopowiadałem, jeszcze raz Cię przepraszam John Alex, że mnie dawno u Ciebie nie było.
John Alex: Wybaczone. To mogę?
Piotr: Dawaj...
John Alex: Zadałem Ci pytanie: Gdzie byłeś? Opowiedziałeś mi o tym co robiłeś. W coachingu ważne też spojrzeć na to bardziej metafizycznie, z helikoptera, i szerzej. Stosujemy to czasami, jak sam wiesz.
Piotr: A chyba tak, ale opowiadaj...
John Alex: Warto czasem zatrzymać się, zrobić rewizję i spojrzeć na siebie "TU I TERAZ" w kontekście zarówno przyszłości, jak i przeszłości. W dowolnym momencie, ja to lubię.

Zastanowić się, ok jestem tu i teraz, co to znaczy? Mam przed sobą cele, coś ekscytującego, coś ważnego, mam opcje, możliwości. Ktoś ode mnie czegoś oczekuje, muszę temu sprostać. Jak? Potrzebuję tego i tego - i przechodzimy do działania.

Myślę, że większość kończy tylko na tym. Prze do przodu, myśli o jutrze. A jasnym wtedy jest, że tracimy to tu i teraz, bo przesuwamy wtedy ciężar naszego rozumowania mocno w przyszłość.
Piotr: To co w takim razie? Wiadomo, że myślimy o przyszłości...
John Alex: Co teraz, co teraz... właśnie o tym mówię: "Gdzie byłeś, gdzie byłaś?"
Piotr: Aaa, już chyba rozumiem!
John Alex: Kiedy jesteśmy Tu i Teraz i patrzymy tak na siebie, warto nie tylko w patrzeć w przyszłość, ale również koniecznie ZA SIEBIE. Jaką drogę przebyłam/em, czego dokonałam/łem, dzięki czemu, dzięki komu, czy były trudności? Jak je pokonałam/łem? Czego się nauczyłam/łem? Czego dokonałam/łem?
Piotr: Hmmm...
John Alex: I jeszcze dalej wstecz! Od czego to wszystko się zaczęło? Dlaczego, głębokie dlaczego? Skąd wystartowałam/łem, jaki był mój oryginalny cel, co mną kierowało wtedy, przy jakich założeniach... Czy to nadal mój cel, nadal tego chcę?

Patrząc na to w ten sposób dopiero wtedy jesteśmy w stanie w sposób zrównoważony określić co to znaczy tu i teraz.
Piotr: Inspirujące i mądre...
John Alex: Tak, nie ja to wymyśliłem, umiem to po prostu praktykować, bo to rozumiem... I popatrz, dzięki takiej rewizji, warto wtedy sobie zadać pytanie: czy mój cel się przypadkiem nie zmienił, ten z przeszłości? Może ważne jest dziś coś innego? Może warto spojrzeć raz jeszcze w przyszłość i zrewidować, czy to do czego dążę jest rzeczywiście dla mnie ważne? Może powinienem to zmienić?

Polecam Wam to, naprawdę warto od czasu do czasu zrobić to sobie, samemu lub z pomocą Coacha!
Piotr: Dzięki, John Alex, uwielbiam Cię:)
John Alex: Trzymaj się Piotr, do następnego!

Gdzie byłeś?

Leadership Coaching - alone or together?
John Alex Leadership Coaching Life Coaching Business Mentoring Consulting
23 January 2021